20 lat Wywroty

7 dni (wiersz)

Edgar54

pierwszy

x  x  x

a co będzie

gdy się spotkają

w hali brudnego dworca

na przykład

warszawa zachodnia

i ona zobaczy

to jego światełko

a on się potknie

i przeprosi

i pobiegną dalej

ona na swoje łąki

a on do swojego

studia

kawa taka gorzka

i

pretensja

że się

rozlała

 

drugi

x x x

on nie lubi

gazet

czyta je

potem wycina

robi łódeczki

razu pewnego

nie zauważył

że po drugiej stronie

wyciętej informacji

była ona

i jej

pies

 

trzeci

x x x

ona nie lubi

samochodów

kocha brudne pociągi

i zaplute stacyjki

i ich spóźnienia

dzięki nim

spotkała

kiedyś

kogoś

w wysokim przejściu

nad peronami

frunęli

w przeciwne strony

jak anioły

dobrych i złych wiadomości

ona wiedziała

że to on

on nie

 

czwarty

x x x

a gdyby jednak

ją rozpoznał

i krzyknął

za odchodzącą

Agnieszka

i gdyby ona

usłyszała go

i

odwróciła się

x

nie

to sen

zbyt fantastyczny

 

piąty

x x x

zawsze gdy

wychodzi z brudnego dworca

bierze kąpiel

w podziemnej księgarni

i kiedy już odłoży

wszystkie

dzieła nieznane

coś go tknie

i swoją dłoń

cherubina

położy na

cienkim zeszycie

ani mi się śni

nie

nie musi czytać

on je wszystkie

zna

 

szósty

x x x

zaprosi

cała reszta

po drugiej stronie szyby

udaje pracę

rozmowa nie klei się

drewniane słowa padają

na drewniany talerz

huculski z jabłkami

ona bawi się

wisiorkiem

są za piękni

na ulicach

nie ma barykad

ona ma opaskę

na głowie

granat nie wybucha

przeżyją

 

siódmy

x x x

a jednak

połączy ich

pociąg nieśpieszny

ten do

Wrocławia przez Poznań

i może przez

Lutol Suchy

nieśpiesznie otwiera przedział

pyta o wolne miejsce

ona wzrokiem wskaże

korytarz

potem biegiem

te cholerne zasuwy

przebić się

przez śliskie kałuże

jest bar

jest lampka na stoliku

dwa kieliszki wina

całkiem niepodłego

jest

on i ona

ich nogi potrąciły się tyle razy

że dłonie śpią na blacie

na stacji poznań  główny

nikt nie czekał

jadą dalej

dalej od wszystkiego

co było

i nie jest

x

Grzegorz

i

Agnieszka


0
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
1
niczego sobie
0
wartościowy
0
bardzo dobry
0
wyśmienity
niczego sobie 1 głos
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Ir
Ir 13 czerwca 2018, 12:35
Powiem tak:
- siódemka w tytule winna być zapisana tak jak to uczyniłam
- nie lubię "krawatowego" zapisu, dłuższe wersy i tekst zyskuje
- jak na mój gust, odwirowałabym z nadsłowia

Poczytam Twoje następne.
Mi Lo
Mi Lo 14 czerwca 2018, 16:02
zlituj się z tymi enterami
sposób zapisu sugeruje sposób czytania
rss
52 wyświetlenia
przysłano: 13 czerwca 2018 (historia)
Edgar54

Edgar54

64 lata Długa Kościelna
3 teksty 2 komentarze
U progu jesieni. Niespełniony polonista. Nudny manager. Uczeń Różewicza i Bursy.

Inne teksty autora

Oczy Audrey Hepburn

Edgar54, wiersz

Haiku

Edgar54, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło