20 lat Wywroty

KĄPIEL (wiersz)

commanddos

KĄPIEL
==============================
Wieczór nadszedł nader szybko
pośród klątw i wycia,
na nic wszelkie egzorcyzmy,
przyszła pora mycia.

 

Niczym puma antylopę
dziecko swe złapałem.
Później skrępowawszy bluzką
w wannę wody wlałem.

 

Dziecię me najmilsze w świecie
wrzeszcząc wniebogłosy
raz ugryzło mnie w przedramię,
gdy jej umyłem włosy

 

Potem myjkę namydliłem.
Emocje wezbrane
jakbym zamiast gąbki w rękach
chciał ją myć szatanem.

 

Co ją zbliżam aby umyć
plecuszki dziecięcia
ryk i wycie przypomniało
rannego zwierzęcia.

 

A w dodatku tak się wierci
po prostu trwa walka.
Jakbym ciuchy obok wrzucił
lepsza jest niż pralka.

 

Tak więc zęby zacisnąłem
i dalej na łowy.
Plecy .... uszy...... szyja.... ręka.....
.....ale do połowy

 

Później buzia! O Jezusie!
Muszę mieć baczenie.
Córcia wściekła jest jak kobra.
Grozi ukąszenie.

 

Im jest bliżej końca mycia
tym jest mniejsza frajda,
kiedy córcia się przemienia
znowu w Mister Hyde'a.

 

Korci aby wampirzycę
uziemić palikiem,
ale zamiast zamordować
krępuję ręcznikiem.

 

Im jest suchsza łagodnieje.
Uśmiech się pojawia.
Tym uśmiechem to mnie panna
całkiem obłaskawia.

 

Niech mi księdza ktoś poleci
egzorcysty da namiary.
Kąpiel to scenariusz filmu
o dziecku Rosemary.


103 wyświetlenia
przysłano: 6 lipca 2018 (historia)

commanddos

46 lat Wawa
7 tekstów 9 prac 10 komentarzy

Inne teksty autora

POŚLIZG

commanddos, wiersz

SZAMPON

commanddos, wiersz

PŁETWONURKI

commanddos, wiersz

LODÓWKA

commanddos, wiersz

Dramat gastryczny

commanddos, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło