Literatura

zaufani (wiersz)

Grzesiek z nick-ąd

wzięli się urodzili

w moim prywatnym jestem

zaczęli hardość czynić

świerzbim powietrzem

 

po minutach godziny

jak po dzieciństwie młodość

gdy strach ubrali w czyny

pod zimną wodą

 

na koralikach sławy

różańcem wyklepani

wykuli oczy pawi

z pożądań granic

 

 

wzięli poumierali

bez słowa do zeszytów

a serce jak ze stali

albo z granitu

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 4 sierpnia 2018 (historia)

Inne teksty autora

piosenka na bezdechu
Grzesiek z nick-ąd
krótki wiersz do poprawki
Grzesiek z nick-ąd
wiersz dojrzewający
Grzesiek z nick-ąd
continuum
Grzesiek z nick-ąd
continuum
Grzesiek z nick-ąd
kolorowy
Grzesiek z nick-ąd
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca