Literatura

lędźwie (wiersz)

Jacek JacoM Michalski

granica horyzontu i brzegu

zaciera ciszę piaskiem

maluje strzępami przestrzeń

 

mamy za dużo wszystkiego

biedni jak midas

dotykamy tylko powietrza

 

woda wyrzuca na plażę

złote rybki głuche na prośby

szara rzeczywistość jest cudem

 

zostaje głęboki dotyk

miliony chwil od siebie

i słowo uwięzłe w gardle

 


wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 30 sierpnia 2018, 16:32
Dosyć trudny ! Wymaga skupienia… 5+
przysłano: 30 sierpnia 2018 (historia)

Inne teksty autora

polka galopka
Jacek JacoM Michalski
radio na podłodze
Jacek JacoM Michalski
aktywista
Jacek JacoM Michalski
tamburyn na płocie
Jacek JacoM Michalski
odwroty
Jacek JacoM Michalski
katownia
Jacek JacoM Michalski
nowy k rok
Jacek JacoM Michalski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca