20 lat Wywroty

bezgwiezdność (wiersz)

Jacek JacoM Michalski

nasza bezsenność oniryczna jak wodne choroby

wybrzusza to co wybrzusza

każde poczucie piękna zamienia w pogoń

dlatego kocham plażę o zmierzchu

kiedy wszyscy poszli sączyć piwo albo paliwa atomowe

chcę snuć się obarczony drzewami i wzgórzami

banalnie bez wczoraj i bez jutra

 

niebo nas nie ogranicza tak mówią

piekło podgrzewa atmosferę

droga między jednym a drugim jest pozioma

ci którzy chcą się wspinać albo spadać

muszą obrócić horyzont

 

będąc jednym z miliardów

jestem tak bardzo nikim jak każdym

wszędzie oprócz plaży

 

któreś z nas nie istnieje

 


niczego sobie 3 głosy
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Konrad Koper 10 września 2018, 15:04
Mix !! 3+
Yaro
Yaro 10 września 2018, 21:08
za tłusty ale niezły ...
rss
189 wyświetleń
przysłano: 10 września 2018 (historia)
Jacek JacoM Michalski

Jacek JacoM Michalski

551 lat Warszawa
352 teksty 112 komentarzy

Inne teksty autora

linia przerywana

Jacek JacoM Michalski, wiersz

fałszywe kłamstwa

Jacek JacoM Michalski, wiersz

rzeka

Jacek JacoM Michalski, wiersz

kaskada

Jacek JacoM Michalski, wiersz

dziurki od kluczy

Jacek JacoM Michalski, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło