20 lat Wywroty

Kanwa wrześniowa (wiersz)

jar&marek

 

Bieży rdzawy wrzesień,

kwitną parasole.

Dzieci w szkole.

 

Parkowe alejki

z wolna pustoszeją.

Dni szarzeją.

 

Róża głowę zwiesza

w domowym ogródku.

Witaj smutku.

 

Strach na wróble w sadzie

nie płoszy nikogo.

Drzemie błogo.

 

Pasikonik skrzętnie

chowa partyturę

w mysią dziurę.

 

Stroją się w korale

tarniny i głogi

obok drogi.

 

W anemicznym słońcu

dziki bez dojrzewa.

Żółkną drzewa.

 

Wśród listowia rwetes.

Konwent zapowiada

odlot stada.

 

Blada melancholia

w białych mgieł welonie,

we łzach tonie.

 

Przestań, nie płacz głupia.

Wrócą dni radosne

znów na wiosnę.


0
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
1
wartościowy
0
bardzo dobry
0
wyśmienity
wartościowy 1 głos
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Konrad Koper 13 września 2018, 10:26
Miejscami dobre rymowanki. 4+
Inna
Inna 13 września 2018, 15:22
A może można i inaczej
i też do rymu i do sensu ;)

Wśród listowia rwetes.
Konwent zapowiada
przylot stada.

Przestań, nie płacz głupi.
Teraz dni radosne
nie tylko na wiosnę.
jar&marek
jar&marek 14 września 2018, 19:39
Myślę, że to czysty relatywizm.
"Ci odlatują, ci zostają"...a jeszcze inni przylatują.
Inna
Inna 15 września 2018, 00:37
No tak relatywizm
ja czekam na przylot więc tak ujęłam.
Hmm no i ten stereotyp wiosna radosna
nie płacz głupi
kolorową deszczową jesienią
białą mroźną zimą dni radosne
nie tylko na wiosne :)
rss
Usunięto 4 komentarze
118 wyświetleń
przysłano: 12 września 2018 (historia)
jar&marek

jar&marek

44 lata Europa
2 teksty 1 komentarz

Inne teksty autora

Taką cię znam

jar&marek, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło