Poranki (wiersz)

Patryk Robacha

ty

mówisz

dobry wieczór

ciemność po podwórzu

rozlewa się

 

ja

tak z samego rana

piję

ciemność po podwórzu

rozlewa się

płonie w żyłach

alkohol

 

dwudziesta druga

trzecia

w pół do drugiej

 

wracam

krzyki kogoś

na kogoś

 

siódma w nocy

jadę

alkohol

dogasa

 

dobry wieczór

odpowiadam

mrużę oczy

słońce w twarz mi

się jaskrawi

 

AT paz ’18 Patryk Robacha

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
174 wyświetlenia
przysłano: 8 pazdziernika 2018 (historia)
Patryk Robacha

Patryk Robacha

33 z miasta meneli
55 tekstów 16 komentarzy
nie zapominam o śmierci

Inne teksty autora

Ważne

Patryk Robacha, wiersz

Łapy precz od poetów

Patryk Robacha, wiersz

erotema wzajemności

Patryk Robacha, wiersz

fonetyka monologu odejścia

Patryk Robacha, wiersz

dzisiaj prawie jutro

Patryk Robacha, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło