Literatura

święty (wiersz)

Yaro

napełniony miłością
gliniany dzban z wodą

zbawieniem początkiem 
smakiem wina z Kany Galilejskiej 


krew na stopach obtartych zbolałych 

 

zamienia w życiu
kilka zdań 
nie ma pytań

 

w cieniu lipy
odpoczywa jak Jan 
zjada kromkę chleba
z masłem i świeżym miodem

 

idzie dalej w świat podły
przez ludzi stworzony 
laską podpiera kulawy los
lekko zgarbiony 

 

napełniony miłością
jak lilia spija wodę ze stawu


obmywa stopy 

 

dusza jego jasną stroną księżyca
jak promień światła rozszczepiony

 


niczego sobie+ 2 głosy
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 8 grudnia 2018, 19:23
Zgrane kadry…
secator
secator 8 grudnia 2018, 23:37
Za dużo poezji w poezji. Zdarta metaforyka.
przysłano: 8 grudnia 2018 (historia)

Inne teksty autora

Nigdy
Yaro
maj
Yaro
rozbitek
Yaro
Drzwi
Yaro
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca