strach albo oczekiwanie na dzień (wiersz)

Grzesiek z nick-ąd


 

Styczniowy poranek ja zawsze

rozpala przydomowe ognisko.


 

Spod domysłów czuję jak Mona

przygotowuje kiełbasę lub boczek,

a ja tak bardzo jej wierzę,

że trzeba nam nie tylko ciepła,

ale i sił na zakochanie.


 

Styczniowy poranek jak zawsze

zapala lampkę za uszami.

 

Po wszystkim.

 


niczego sobie 1 głos
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Konrad Koper 3 stycznia 2019, 13:18
Tylko ciepły opis…
rss
94 wyświetlenia
przysłano: 3 stycznia 2019 (historia)
Grzesiek z nick-ąd

Grzesiek z nick-ąd

49 lat Polanów
1 artykuł 623 teksty 5 nagrań 3562 komentarze 126 postów
Maruder Przewywrotny jeśli każdy z was nie czuje się w moim budynku jak w domu-przegrałem

Inne teksty autora

mruczanka o chłoporobotnikach

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

w dzień kobiet rodzą się ludzie

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

przedwiosenne

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

sonet przezimowany

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

bajka o podwójnym morale

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło