Literatura

strach albo oczekiwanie na dzień (wiersz)

Grzesiek z nick-ąd


 

Styczniowy poranek ja zawsze

rozpala przydomowe ognisko.


 

Spod domysłów czuję jak Mona

przygotowuje kiełbasę lub boczek,

a ja tak bardzo jej wierzę,

że trzeba nam nie tylko ciepła,

ale i sił na zakochanie.


 

Styczniowy poranek jak zawsze

zapala lampkę za uszami.

 

Po wszystkim.

 


niczego sobie 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 3 stycznia 2019, 13:18
Tylko ciepły opis…
przysłano: 3 stycznia 2019 (historia)

Inne teksty autora

piosenka przeufna
Grzesiek z nick-ąd
piosenka na każdą okazję
Grzesiek z nick-ąd
Makatka współwinna
Grzesiek z nick-ąd
piosenka na bezdechu
Grzesiek z nick-ąd
krótki wiersz do poprawki
Grzesiek z nick-ąd
wiersz dojrzewający
Grzesiek z nick-ąd
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca