nad ikoną św. jerzego od smoka (wiersz)

karolina wasielewska

na zbyt wysokim koniu
zakuty w zbroję
co uwiera pod pachami
siedzi jurek

ma ciekawskie oczy dziecka
i dzierży nowiutki oręż
w zmężniałej niedawno dłoni
w niczym nie przypomina
wąskonosych świętych
ze złocistych ikon

po co właściwie
zabijać smoka
jakaż to chwała
te kilka sekund smoczej agonii
wobec wieloletnich
starć z trądzikiem
w zaciszu łazienki

oto ciężkim krokiem
nadchodzi smok
trzeba spaść na niego
gniewem
pospiesz się synu
damy patrzą
spręż się chłopcze
niecierpliwa historia
bębni palcami o poręcz tronu
-
wybaczą państwo
bohater dnia dzisiejszego
nie będzie udzielał wywiadów

zakuty w zbroję
co uwiera pod pachami
wymiotuje nad klozetem

niczego sobie– 19 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Maciuś vel inaczej 29 maja 2002, 11:36
Roześmiał mnie wierszyk (przy trądziku i bębnieniu). Poza tym nie widzę w wierszu nic wielkiego. Ot, detronizacja świętych.
570 wyświetleń
przysłano: 2 stycznia 2002

Inne teksty autora

niebieski stateczek

karolina wasielewska, wiersz

chłopiec ze słonecznikiem

karolina wasielewska, wiersz

herbata

karolina wasielewska, wiersz

***

karolina wasielewska, wiersz

wariatka

karolina wasielewska, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło