Literatura

miłość drwala (wiersz)

Grzesiek z nick-ąd

 

Wracając z szopki
siekierę zostawiam wśród gratów

pochylona nad stołem
dolewasz do jeszcze ciepłej herbaty
malinowego soku

tak strasznie cicho 
pachnie niepokój
***

Czasem otwierasz sen nie w porę
(stara siekiera brzozy pieści),
podnosząc z ziemi bladą korę
łzami szeleścisz...

Gdzieś na rozstaju twoich warg
mieszka pokuta przez nieśmiałość,
jakbym zobaczył milion gwiazd,
a o tę jedną wciąż za mało...

Jest w twoich piersiach życia cud
i moich dłoni nieuchwytność,
jakbym zobaczył milion zórz
i tylko jedno zdjęcie pstryknął...

Gdzieś na granicy drżących ud
wszystko jest prosto doskonałe,
jakbym przepłynął setki mórz
i w jednym porcie raj odnalazł...

Zawsze odchodzisz uśmiechnięta,
kawa na piecu mruży oczy,
jakby się miało jedno szczęście 
w milionach nocy.

 


wyśmienity 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 14 stycznia 2019, 13:23
Chciałbym tak pisać ! Bardzo poetycki tekst !! Różne środki…
przysłano: 13 stycznia 2019 (historia)

Inne teksty autora

nie wierz w nie wiersze
Grzesiek z nick-ąd
piosenka niedokończona
Grzesiek z nick-ąd
wiersz na okoliczność
Grzesiek z nick-ąd
makatka wypłoszona
Grzesiek z nick-ąd
Poupadani
Grzesiek z nick-ąd
nikt nikomu niczego
Grzesiek z nick-ąd
stąd do Werony
Grzesiek z nick-ąd
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca