robaczek w swej dziurce (wiersz)

Yaro

 rozpięta cisza
milczałem z nią 

 

 z zachodu burza
skłócony wciąż 

 

 ciekawa rozmowa
zamieniony w kamień 

udawałem słuch

 

padał deszcz

wyłem do Księżyca 

wilki zawstydzone 


szare życie 
dotykałem sinych warg 

zimnych jak stal


papieros 
pragnąłem spłonąć z nim 

pochodnią się stać 

 

ciemność rozproszona 

ciepłym płomieniem 

komety spadały dziś

 

Słońca wschód 
moja gwiazda zachodziła 

kwitło życie w nas 


dumny

byłem w niej 

nie raz 

 

wieje wiatr rozłąki
jej  nie ma 
a miała być już czas 

 go nie było 

 


dobry 1 głos
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Konrad Koper 14 marca 2019, 16:20
Trochę z kwiatka na kwiatek. Taki styl !
rss
114 wyświetleń
przysłano: 14 marca 2019 (historia)
Yaro

Yaro

43 lata od Mikołaja Reja
1258 tekstów 1 pracę graficzną 647 komentarzy
samotny wilk

Inne teksty autora

szepty

Yaro, wiersz

nierówność

Yaro, wiersz

zapomnieć cię

Yaro, wiersz

nie ma już dziś

Yaro, wiersz

obojętnie niechętnie

Yaro, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło