robaczek w swej dziurce (wiersz)

Yaro

 rozpięta cisza
milczałem z nią 

 

 z zachodu burza
skłócony wciąż 

 

 ciekawa rozmowa
zamieniony w kamień 

udawałem słuch

 

padał deszcz

wyłem do Księżyca 

wilki zawstydzone 


szare życie 
dotykałem sinych warg 

zimnych jak stal


papieros 
pragnąłem spłonąć z nim 

pochodnią się stać 

 

ciemność rozproszona 

ciepłym płomieniem 

komety spadały dziś

 

Słońca wschód 
moja gwiazda zachodziła 

kwitło życie w nas 


dumny

byłem w niej 

nie raz 

 

wieje wiatr rozłąki
jej  nie ma 
a miała być już czas 

 go nie było 

 


dobry 1 głos
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Konrad Koper 14 marca 2019, 16:20
Trochę z kwiatka na kwiatek. Taki styl !
rss
97 wyświetleń
przysłano: 14 marca 2019 (historia)
Yaro

Yaro

43 lata od Mikołaja Reja
1214 tekstów 1 pracę graficzną 626 komentarzy
samotny wilk

Inne teksty autora

w ukryciu

Yaro, wiersz

frajer z cygana

Yaro, wiersz

pomost między nami

Yaro, wiersz

o śmierci

Yaro, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło