rebel (wiersz)

Yaro

nie mów
 że będzie dobrze 
nie wierzę im 

słów nie słyszę 
mało znaczące kim są 
kim będą jutro lub kim są dziś 

 

pragną złoto nam dać 
ale my nie chcemy brać 
nie to co świeci się 

 

uciekaj bracie 
nie znam spokojnych 
miejsc 

 

głowa ciężka od nakazów rozkazów 
mądre głowy kupują nas za błędy
mówią że dzięki pracy żyje się łatwiej
świt wygania nocą wracamy 
nie widząc nic prócz problematyki 
w telewizji ładni ludzi

mówią dużo sącząc bezsensy 


krew zalewa twarz 
ciernie ostre układają się  w koronę 
skaleczone czoło 
pot krew na ciele
słone łzy
zmieszają się z Ziemią skóra pęka od bata 
człowiek nie zobaczy człowieka 
w tłumie proletariatu

 

mam na imię rewolucja 
zakwitła we mnie rebelia 
poczekam jeszcze na dni 
 cel wskaże Bóg 


oko za oko 
ból za ból 

 


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
65 wyświetleń
przysłano: 15 marca 2019 (historia)
Yaro

Yaro

43 lata od Mikołaja Reja
1214 tekstów 1 pracę graficzną 626 komentarzy
samotny wilk

Inne teksty autora

w ukryciu

Yaro, wiersz

frajer z cygana

Yaro, wiersz

pomost między nami

Yaro, wiersz

o śmierci

Yaro, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło