Szare eminencje zachwytu

Adam Balema

Jakże się cieszę,
że jesteś niebem i kalejdoskopem,
że masz tyle sztucznych gwiazd,
że tak świecisz w monstrancji jasności,
gdy podnieść twoje wydrążone
pół-globu
dokoła oczu,
pod powietrze.
Jakżeś nieprzecedzona w bogactwie,
łyżko durszlakowa!

Piec też jest piękny:
ma kafle i szpary,
może być siwy,
srebrny,
szary – aż senny…
a szczególnie kiedy
tasuje błyski
albo gdy zachodzi
i całym rytmem swych niedoskonałości
w dzwonach palonych
polano biało
wpływa w żywioły
obleczeń monumentalnych.


 
Adam Balema
Adam Balema
Wiersz · 2 kwietnia 2019
anonim
Konrad Koper
Bardzo obrazowe metafory.

· Zgłoś · 7 lat
slavic player
To, że Białoszewski pisał w taki sposób w swoim czasie, to coś niesamowitego. Prawdopodobnie natchnął samego Karpowicza, który kontynuował jego zanurzanie się w język.

· Zgłoś · 7 lat
Yaro
ciekawy wiersz .pozdro...

· Zgłoś · 6 lat
marzena
Doskonałość detali, słów o drobiazgach i uwielbienie prostych rzeczy.

· Zgłoś · 6 lat
Jacek JacoM Michalski
to jest po prostu klasyka polskiej poezji, tyle

· Zgłoś · 6 lat
panjakub
Piękny wiersz. Klasyka!

· Zgłoś · 6 lat
DemonJJ 102
Słaby wiersz bo muszę to na lekcji omawiać. Pozdrawiam rudego

· Zgłoś · 2 lata
Andrzej Feret
Dla mnie niebo i krzew a tytuł wiesza zapewne/być może, zaprawdę: "sklepienie niebieskie i gorejący krzew" - adekwatnie Kto wskaże sklepienie i krzew?

· Zgłoś · 1 rok
Norbi_i
Ciekawa stylistyka!

· Zgłoś · 1 rok
Domiika
Ej szczerze? Mega mocne! Super wiersz podoba mi się!

· Zgłoś · 1 rok
Usunięto 5 komentarzy
Wszystkie komentarze