Literatura

to tyl (wiersz)

jacek

nie chcę

żeby czas się kończył

nie zgadzam się na czegokolwiek mijanie

stop

 

nie wolno szybko uwalniać wspomnień

za bardzo nieco niknie pojawianie

 

oddech obraz tętno to samo

mamo nie mamo

dlaczego oczy twoje czarne czerwone

i kły pazury wygięte wściekłością skręcone

to tyl

ko

chwil

ko

łez

ki

pin

ez

ki


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 21 kwietnia 2019 (historia)

Inne teksty autora

Samobójstwo
jacek
iRan
jacek
patologia
jacek
warkot
jacek
wyjść
jacek
pamięć
jacek
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca