ucieczka (wiersz)

Yaro

zamknięty w sobie 

opuszczony dom 

 

w głębi płomień 

 

dłonie założone

modlitwa w ciszy 

szept zbyt głośny 

 

tętno rozbite

zroszone skronie 

 

droga do raju 

ostatecznie do piekła

zawsze w jedną stronę 

 

zatrute dusze konają 

w środku nie ma domu 

 

uciekam w stronę słońca 

przede mną owce 

 

szczyt na dole kości

kapłani spijają  krew 

 

z pustych czaszek 

dobrze im w ostatki dni 

 

dalej życie nieukryte 

ucieczka w prawdę 

 

kłamstwem każdy inny dzień


dobry 1 głos
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Może za surowo ! Pierwsze wrażenie miks, potem wszystko pasuje !!
rss
74 wyświetlenia
przysłano: 12 maja 2019 (historia)
Yaro

Yaro

43 lata od Mikołaja Reja
1257 tekstów 1 pracę graficzną 647 komentarzy
samotny wilk

Inne teksty autora

nierówność

Yaro, wiersz

zapomnieć cię

Yaro, wiersz

nie ma już dziś

Yaro, wiersz

obojętnie niechętnie

Yaro, wiersz

na rozkaz

Yaro, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło