POMYSŁY MŁODEGO MŁOKOSA (wiersz)

krop

Kiedy dorosnę i będę silny

 

 

to stłukę tatusia Bogusi,

bo sam widziałem, jak ciężko dyszał

gdy leżał na mojej mamusi.

 

I spiorę także ojca Rydzyka,

chociaż fortuna mu sprzyja,

bo dziadek z babcią miast kupić mi rower

wpłacają na Radio Maryja.

 

Przyglądam się także swemu belfrowi,

jak sadzi mi „lufy” ładne,

nawet się złamas nie spodziewa,

że jego też z czasem dopadnę.

 

A wtedy, gdy wkroczę w wiek dojrzałości

i się porządnie napiję,

to będąc w Warszawie zajdę do gmachu

i mocno cały Sejm zbiję.

 

KROP

 


dobry 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
93 wyświetlenia
przysłano: 29 sierpnia 2019 (historia)

3 teksty

Inne teksty autora

było...

krop, wiersz

malutkiej...

"krop", wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło