żmije zatrują się własnym jadem (wiersz)

Yaro

nie potrzeba światu wielu geniuszy
życie pisze najlepsze scenariusze

 

film kręcony o chłopcu synu ojcu
schizofrenik z ulicy widział świat kolorowy
to był tylko mur wypełniony graffiti

 

klata za klatką stawiał nieśmiałe kroki
klika
strzał między oczy
śmiech

 

filmem jest komedia chłopak aktorem
choć grał przed chorobą lepsze role
na pierwszym planie światła gwiazdor

 

celebryta kochany mąż ojciec
zabawny zadowolony podziwiany

 

nagle spadła kurtyna na deski teatru
zgasły światła budka suflera pusta
widownia się rozeszła niezadowolona

 

został sam niewiele dopowiedzenia
problemem nieopłacona rola
grał w reklamach jako prozak
milczenie drżenie rąk
lęk przed samym sobą

 

tabletki liczył jak dni które były nienormalne
słońce nie świeci tak samo

 

kolejki do reżysera psychiatry

nie podał się diagnozie
nauczył się udawać że jest dobrze

 

wygrał kocha to co robi
aktor sztuka i żmije omija

 


dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
89 wyświetleń
przysłano: 5 września 2019 (historia)
Yaro

Yaro

43 od Mikołaja Reja
1335 tekstów 1 pracę graficzną 692 komentarze
samotny wilk

Inne teksty autora

gdzie jest Mi Lo ?

Yaro, wiersz

gdziekolwiek jesteś

Yaro, wiersz

słowa toną w wannie

Yaro, wiersz

na osobno

Yaro, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło