Literatura

proces (wiersz)

Jacek JacoM Michalski

sny wiszą jak krwiopijcy 

nie dotrą do dwóch granic

mają ledwie resztki siebie

między potrzebą a rezygnacją

umierają z nienawiści głowami w dół

 

zostaje tylko pogarda

 

pomniki urosły razem z głodem

dzielą na prawych i normalnych

cudze jest bardziej własne

modlitwa przy księżycu

błyszczy odbitym światłem

niesionych przez tłum pochodni

 

zostaje tylko pogarda

 

zostawmy fortepian niebu

nie ma już bruku

chmury są znowu martwe

sztuczne łzy płyną w kanałach

w mieście gdzie tańczy się na grobach

 

zostaje tylko pogarda

 

gołębie jak to gołębie

oblepią wszystkich świętych

na każdym cokole

a spadające liście uśmiechną się

do każdego kto po prostu idzie

 

zostanie co zostanie


dobry 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Krystyna Morawska
Krystyna Morawska 7 września 2019, 18:45
W sumie zatrzymał. Ostatnia strofa i puenta szczególnie udana
przysłano: 7 września 2019 (historia)

Inne teksty autora

ortodoksja
Jacek JacoM Michalski
panoptikum
Jacek JacoM Michalski
na śmierć mistrza
Jacek JacoM Michalski
odwrotność
Jacek JacoM Michalski
latria
Jacek JacoM Michalski
oddech
Jacek JacoM Michalski
modliszka
Jacek JacoM Michalski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca