epitafium dla pogubionych (wiersz)

Grzesiek z nick-ąd

 

"nie potrzeba butów wędrowcom
gdy spacerują po skraju nieba "

 

Dwóch Robertów już nie ma.
Nie ma Janka sąsiada.
Jest ten niby poemat,
co się niby spowiada
z niby dobrych uczynków

będzie niezła Ballada.
Będzie sen przy kominku,
kilka wizyt w zakładach,
gdzie maluje się szminką
usta starej kobiety

i dwunastu murzynków.
Nagle przyjdzie, niestety,
po dniach chwały na rynku
zimna jesień poety 
otulona w samotność.

Potem koniec na kredyt
w jakąś środę wilgotną.
puste płaczek szeregi
na swe szczęście nie zmokną,
bo nie będzie pogrzebu

ani świata przez okno.
Może prochy kolegów
swą naturą przewrotną
poczekają na brzegu,
żeby czas z nimi domknąć.

 


wyśmienity 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 8 września 2019, 20:16
Złożony.
Krystyna Morawska
Krystyna Morawska 8 września 2019, 22:18
Smutny wiersz, ale podziwiam zręczność autora, który potrafi wersy otulić ciepłem.
84 wyświetlenia
przysłano: 8 września 2019 (historia)
Grzesiek z nick-ąd

Grzesiek z nick-ąd

49 Polanów
1 artykuł 661 tekstów 5 nagrań 3563 komentarze
Maruder Przewywrotny jeśli każdy z was nie czuje się w moim budynku jak w domu-przegrałem

Inne teksty autora

wiersz (być może) o wszystkim

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

lśnienie

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

Balladka dla Olgi

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

spokojnienie

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

list po(nie w)czasie (Arent)

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło