Literatura

bez litości (wiersz)

Jacek JacoM Michalski

sklepienie nad głową udaje dach

to tylko miejsce kultu

gdzie żaden ogień nie ma ciepła

z ust pełzną słowa

wiją się przez wszystkie płaszczyzny

przyjdą barbarzyńcy

wyrwą serca kapłanów

napełnią kielichy wrzącą krwią

albo zaśpiewają w intrenecie

 

kurier przywiezie prawdę

zapakowaną w karton i folię

podpis na ekranie poświadczy

dostąpienie łaski

 

szarość jest dużo głębsza

od krzyczących kolorów

ukrywa wszystkie półcienie

prowadzi do ciemności

kiedy wybuchną neony

zostanie jej nadmiar

na martwych butach pielgrzymów

 

potem odrodzi się nikt z niczego

i będzie przepięknie

wiatr zawieje w puste okna

a ona z nim zbiorą jabłka

na dżem dla karaluchów


wyśmienity 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Yaro
Yaro 27 września 2019, 17:32
wkurza mnie brak prawdy i karmienie nas ochłapami
przysłano: 19 września 2019 (historia)

Inne teksty autora

mucha w słoiku
Jacek JacoM Michalski
nadbrzeże
Jacek JacoM Michalski
koktajl mołotowa
Jacek JacoM Michalski
wyjście a
Jacek JacoM Michalski
tralala
Jacek JacoM Michalski
in flagrante
Jacek JacoM Michalski
zaklęcia
Jacek JacoM Michalski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca