Literatura

cykle (wiersz)

Jacek JacoM Michalski

pod kryształowym kandelabrem

przy marmurowym ołtarzu

kołyszą się chochoły 

sparciałe usta szeleszczą

modlitwą jak przekleństwem

nawet szczury nie chcą gryźć

tych sytych wiarą głodną krwi

lub głodnych wiary sytej krwią

innych od innych panów światła

 

zapłoną od przypadkowej iskry

wskrzeszonej szczurzym pazurem

na kamiennej posadzce

popiół wiatr rozwieje przez otwarte okna

jako kolejne objawienie

na którym nowa trawa urośnie


wyśmienity 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Arian
Arian 7 pazdziernika 2019, 19:37
jak zwykle megabełkot
Mithril
Mithril 7 pazdziernika 2019, 19:53
...dobry tekst wnikający w imponderabilia ale:

"nawet szczury nie chcą gryźć
tych sytych wiarą głodną krwi
lub głodnych wiary sytej krwią
innych od innych panów światła"

- ten fragment dalece (msz) przekombinowany
Jacek JacoM Michalski
Jacek JacoM Michalski 7 pazdziernika 2019, 20:50
Mithril
:-) siedziała mi w głowie "Piosenka pisana mimochodem" i jakoś tak wyszło :-)
Mithril
Mithril 7 pazdziernika 2019, 21:17
...no cóż, często pewne natręctwa prowokują do działania :-)
przysłano: 6 pazdziernika 2019 (historia)

Inne teksty autora

padłe szczury
Jacek JacoM Michalski
pchły i bierki
Jacek JacoM Michalski
skraje
Jacek JacoM Michalski
irokez
Jacek JacoM Michalski
za dymka
Jacek JacoM Michalski
lobektomia
Jacek JacoM Michalski
Żuławy
Jacek JacoM Michalski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca