cykle

Jacek JacoM Michalski

pod kryształowym kandelabrem

przy marmurowym ołtarzu

kołyszą się chochoły 

sparciałe usta szeleszczą

modlitwą jak przekleństwem

nawet szczury nie chcą gryźć

tych sytych wiarą głodną krwi

lub głodnych wiary sytej krwią

innych od innych panów światła

 

zapłoną od przypadkowej iskry

wskrzeszonej szczurzym pazurem

na kamiennej posadzce

popiół wiatr rozwieje przez otwarte okna

jako kolejne objawienie

na którym nowa trawa urośnie

Jacek JacoM Michalski
Jacek JacoM Michalski
Wiersz · 6 października 2019
anonim
Arian
jak zwykle megabełkot

· Zgłoś · 6 lat
Mithril
...dobry tekst wnikający w imponderabilia ale:

"nawet szczury nie chcą gryźć
tych sytych wiarą głodną krwi
lub głodnych wiary sytej krwią
innych od innych panów światła"

- ten fragment dalece (msz) przekombinowany

· Zgłoś · 6 lat
Jacek JacoM Michalski
Mithril
:-) siedziała mi w głowie "Piosenka pisana mimochodem" i jakoś tak wyszło :-)

· Zgłoś · 6 lat
Mithril
...no cóż, często pewne natręctwa prowokują do działania :-)

· Zgłoś · 6 lat