przesiąkanie (wiersz)

Jacek JacoM Michalski

wiercę wzrokiem strop

cienka nić łączy mnie z ciałem

razem z telefonem upadły i blizny

nikt nie zadzwoni pod pusty numer

maszyny pompują ciemność

na przekór światłu kapiącemu z sufitu

 

zegary ciekną przez palce

szyja żyrafy jak schody prowadzi wyżej

jeszcze chwila


niczego sobie 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 13 pazdziernika 2019, 12:45
Nieco zagmatwany…
69 wyświetleń
przysłano: 12 pazdziernika 2019 (historia)
Jacek JacoM Michalski

Jacek JacoM Michalski

Warszawa
435 tekstów 137 komentarzy

Inne teksty autora

taboret pod pętlą

Jacek JacoM Michalski, wiersz

odcięcie

Jacek JacoM Michalski, wiersz

spacer

Jacek JacoM Michalski, wiersz

cykle

Jacek JacoM Michalski, wiersz

ułudy

Jacek JacoM Michalski, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło