o sobie samym zamarłym (wiersz)

Justyna Maciejowska

nie unikaj

uniknionego

utkniesz na zawsze

w oczywistości

niespotykaność przychodzi

gdy przestajesz zakrywać przed nią oczy

chować się przed nią w kącie pokoju

pod szarą plecioną narzutą

wypatruj jej na rogu ulicy

w ulewny deszcz

zdejmij wypłowiały kaptur

zaczekaj chwilę

pewnie się spóźnia

straszne dziś korki

dwa wypadki po drodze

jedno stłuczenie

i dwa załamania

 


słaby 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
182 wyświetlenia
przysłano: 24 pazdziernika 2019 (historia)
Justyna Maciejowska

Justyna Maciejowska

Kraków
6 tekstów

Inne teksty autora

zakochanie

Justyna Maciejowska, wiersz

upał

Justyna Maciejowska, wiersz

nikt

Justyna Maciejowska, wiersz

gdyby tylko

Justyna Maciejowska, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło