Literatura

oddech (wiersz)

Jacek JacoM Michalski

nie odróżniam nieba od piekła

kotar od drzwi

jestem w miejscu bez miejsca

oczy są jak skrzypce mistrza

zawodzą na ostatniej strunie

 

kobieta zasłania się nagością

tańczy prawie przezroczysta

przechodnie trącają powietrze

ślepi albo nadwzroczni

widzą zbyt wiele żeby zrozumieć

 

wystarczy już tego

studnia jest przejściem

popłynę głębiej od czerni

nie powiedziałem jej tego nigdy

ale ona wie

po tamtej stronie nie potrzeba słów

po tej stronie też już nie 


niczego sobie 5 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 28 listopada 2019, 11:00
Przedobrzony...
Mithril
Mithril 28 listopada 2019, 15:49
...tamtą stronę określono za pomocą słów, które i tu nie na wiele się zdają
Haniabe-be
Haniabe-be 10 grudnia 2019, 00:16
Ja myślę, że słowa są potrzebne zawsze i po każdej stronie.
A jeśli chodzi o skrzypce, mojego mistrza nie zawodzą, jest coraz doskonalszy, działa jak ASMR. I to jest piękne.
przysłano: 27 listopada 2019 (historia)

Inne teksty autora

opiaty
Jacek JacoM Michalski
fraktal
Jacek JacoM Michalski
polka galopka
Jacek JacoM Michalski
radio na podłodze
Jacek JacoM Michalski
aktywista
Jacek JacoM Michalski
tamburyn na płocie
Jacek JacoM Michalski
odwroty
Jacek JacoM Michalski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca