bez litości (wiersz)

Jacek JacoM Michalski

ołowiany sterowiec

rozgarnia we mnie wszystkie suche liście

łudzę  się że jeszcze mogę polecieć

choć tkwię jak gwóźdź wbity w starą deskę

okna są zbyt wysokie a ramiona za słabe

by utrzymać ciężar światła

 

można już nie czekać

księżyc błyśnie odbity od ostrza

i skończy się muzyka albo dopiero zacznie

gdy wielkie drzwi staną otworem

dla każdego spalonego skrzydła 


dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
60 wyświetleń
przysłano: 3 grudnia 2019 (historia)
Jacek JacoM Michalski

Jacek JacoM Michalski

Warszawa
449 tekstów 141 komentarzy

Inne teksty autora

drgawki

Jacek JacoM Michalski, wiersz

oddech

Jacek JacoM Michalski, wiersz

macki

Jacek JacoM Michalski, wiersz

refleks

Jacek JacoM Michalski, wiersz

a po kalli psa

Jacek JacoM Michalski, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło