na torach umiera samotność (wiersz)

Yaro

wyobraziłem sobie wielkie nieszczęście
leżę na torach krwawię
podzielone ciało

czuję smak krwi

zapach tkanek

 

przypomniałem sobie że

nie wyłączyłem żelazka
podnoszę komórkę
dzwonię do mamy
pyta czy wszystko w porządku

 

mówię wszystko gra
tylko nóg nie widzę


powiedziała że przez to że ciemno
mówię że tak że ma rację

 

umieram sam
z głosem matki w telefonie

 

jeszcze sprawdzam fejsa


będą jutro lajki pod zdjęciem trumny

kwiaty szepty modlitwy
dlaczego szukałem dobra

 

znalazłem
sposób by umrzeć
jak zwierzę pod kołami lokomotywy

 


wyśmienity 2 głosy
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 5 grudnia 2019, 22:31
Z autopsji ? Mocny- emocjonalny...
Yaro
Yaro 6 grudnia 2019, 15:32
kuzynka moja zginęła w wieku 21 lat właśnie na torach
Konrad Koper 6 grudnia 2019, 22:36
Współczuję.. Oceń mój.
Konrad Koper 7 grudnia 2019, 20:13
Nie podlizuje się ! Podoba mi się!! Jesteś moim guru !
Yaro
Yaro 8 grudnia 2019, 10:20
Dziękuję Konradzie wierny czytelniku Pozdrawiam Cię.
135 wyświetleń
przysłano: 5 grudnia 2019 (historia)
Yaro

Yaro

44 od Mikołaja Reja
1402 teksty 1 pracę graficzną 743 komentarze
samotny wilk

Inne teksty autora

popatrz czasem w niebo

Yaro, wiersz

tak miało być

Yaro, wiersz

słodka zemsta

Yaro, wiersz

podaj dłoń

Yaro, wiersz

chłopak

Yaro, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło