otępiały (wiersz)

Yaro

grzech 
nie rozważałem pod kątem spostrzeżeń
wmawiałem w głębi duszy że nie istnieje 
obudziłem w sobie drugie dno 
popchnęło coś zawczasu by wyraz nieść 

 

wspólne serca czubiaste wypełnione
po brzegi czakrą kochania 
kilka dni dzieli nas czas
obdzieleni jak opłatek 
przy stole na którym nie ma nic 
prócz naszych nagich ciał 

 

dobro ze złem kłóci się w świecie 
absurdalnych epizodów 
nie ujmujemy siebie
 poznajemy się przez słowa i gesty 
grona osób dopisanymi awatarami 
jak winogron który zaczyna gnić


w odpowiednim czasie trzeba urwać się

by dotknąć dna by wzbić się w powietrze jak ptak  

 


dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 8 grudnia 2019, 21:47
Uszła para !
88 wyświetleń
przysłano: 8 grudnia 2019 (historia)
Yaro

Yaro

44 od Mikołaja Reja
1402 teksty 1 pracę graficzną 743 komentarze
samotny wilk

Inne teksty autora

popatrz czasem w niebo

Yaro, wiersz

tak miało być

Yaro, wiersz

słodka zemsta

Yaro, wiersz

podaj dłoń

Yaro, wiersz

chłopak

Yaro, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło