Literatura

nie do powiedzenia (wiersz)

Grzesiek z nick-ąd

 

 

Ten huk za uszami, ten hałas,
i wzrok spuszczony ze smyczy...
Jakby Mona odcisków się bała
na pośladkach, od ziarnka gorczycy.

Te słowa za darmo, na chwilę,
usta zacięte jak płyty...
Może chciała wykrzyczeć, że byłem
do niczego, i niczym przyszyty?

Te listy w szufladzie, te wiersze,
i klucz wyrzucony w mrowisko...
Jakby chciała wyszeptać, że jestem
za daleko, więc chyba za blisko.

To życie w pokoju, za kuchnią,
i zapach myszy spod pieca...
Jakby chciała przeczekać to jutro,
które wczoraj nam zegar obiecał.

To światło zielone, czerwone
jak pierwsza gwiazda dla dzieci...
Chociaż nigdy jej oczy nie płoną
wciąż świeci.
Tak pięknie się świeci.

 


wyśmienity 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Irena   Świerżyńska
Irena Świerżyńska 20 grudnia 2019, 10:15
Cudowny - dobrze, że taki świat istnieje
przysłano: 19 grudnia 2019 (historia)

Inne teksty autora

nie wierz w nie wiersze
Grzesiek z nick-ąd
piosenka niedokończona
Grzesiek z nick-ąd
wiersz na okoliczność
Grzesiek z nick-ąd
makatka wypłoszona
Grzesiek z nick-ąd
Poupadani
Grzesiek z nick-ąd
nikt nikomu niczego
Grzesiek z nick-ąd
stąd do Werony
Grzesiek z nick-ąd
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca