Literatura

kokosowe spa (wiersz)

Marzena

Hej, czujesz palmę

właśnie zakwitłam i czekam

pachnę, napięta i szczodra

nie patrz na wiek

wiesz, zgaszę światło

kokosem jestem, mleczkiem

które spijasz z moich ud,

ta wyspa jest bezludna

nigdy nie zapomnisz

jak gniotłam ustami twoje

ciało twarde jak orzech

pękasz pod naporem

ciepła, słyszę jęk i płacz

dobrze, kochanie, już dobrze

nie skończę, odlecisz

na planetę małp.

massage cream

and collagen

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 7 stycznia 2020 (historia)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca