zabić generała (wiersz)

Yaro

 

gdy wokół tyle dobrobytu
lecz głód zbijania do przodu cię pcha
 
gdy ktoś bywa niewygodnym
udajemy że boimy się go
z kabury wyciągasz broń
kierujesz prosto w skroń
 
umarłeś bo tak jest łatwiej
można kraść w chaosie
przy stole wszyscy najedzeni
 
śmiech zabawa żarty
kto rozdaje karty ten wygrywa
przy stole trzy pijane panny
 
blondyn ślini się do arabskiej kobiety
nie liczy się człowiek są priorytety
na niebie rakiety błysk dym i flesze
 
poszło w eter propagandy bzdurny weter
 
są blisko a ciebie nie ma
do mnie słońce śmieje się
lecz niebo dziwnie smutne
 
odszedłeś znając drogę
gubimy się na pierwszym zakręcie
zło zbliża się na lądzie i morzu zaraz na niebie
 
z porządku ładu i składu
rodzi się dym ogień i zapach krwi
na rękach dziecko umiera już śpisz

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
67 wyświetleń
przysłano: 10 stycznia 2020 (historia)
Yaro

Yaro

44 od Mikołaja Reja
1400 tekstów 1 pracę graficzną 741 komentarzy
samotny wilk

Inne teksty autora

słodka zemsta

Yaro, wiersz

podaj dłoń

Yaro, wiersz

chłopak

Yaro, wiersz

zapisani w gwiazdach

Yaro, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło