Literatura

skoro wszyscy piszą... (wiersz)

Marzena

na jabłoni ostatni owoc, ciepły jeszcze latem

kocham jabłka, piszesz

potulnie pachnące wanilią

bezą będę twoją,

pokruszona na ochronę przed chłodem,

kasztany pod poduszkę

na sen o spadających liściach,

orzechy na świąteczne pocałunki

 

szybkie wieczorne modlitwy przed spotkaniem

w hotelu, nasze noce

niespełnione obietnice

ciała połączone pajęczyną zdarzeń

oddech na szybie od rozkoszy

 

piersi wtulone w zachodzące słońce,

mam zimne dłonie, mówisz jesień

kochasz mnie, taką nierealną

jesienną, napisaną wierszem


niczego sobie+ 5 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 14 stycznia 2020, 12:49
...wyliczankowy bełkoto-gniot
marzena 14 stycznia 2020, 16:04
Końcówka jest dobra, ja go lubię, lubię bezy i jabłka. :)
Kazimierz Siłuch
Kazimierz Siłuch 15 stycznia 2020, 12:57
uważam że wiersz ma bardzo potężny przekazy miłosno - seksualny " kochasz mnie, taką nierealną"- duży ładunek emocjonalny

podoba mi się

pozdrawiam i dziękuję
przysłano: 13 stycznia 2020 (historia)

Inne teksty autora

linie papilarne
marzena
Mendoza
marzena
jaskółki c.d.
marzena
Jaskółki
marzena
– mein schatz
marzena
absurd nr jeden
marzena
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca