dlaczego kradniesz (wiersz)

Marzena

zapadnięte mury Jerycha

jesteś tam codziennie

fabryka, moloch gniotków

związanych drucikami miedzi

szlachetnie połyskującej

na granicy prawa

nie pogardzisz programatorem

kabelkiem, stoisz prosto

strażnik ogląda kieszenie

podaje spoconą gębę

pocałujesz

zrobisz to dla mnie, córki

zapłakanej z kokardkami

taka smutna

a troska, większa

niż strach

 

tato, mogłeś kraść

całe ciężarówki

 


słaby 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
113 wyświetleń
przysłano: 18 stycznia 2020 (historia)

Marzena

52 Wrocław
45 tekstów 104 komentarze

Inne teksty autora

marbella

Marzena, wiersz

TOY STORY

Marzena, wiersz

słodki czwartek

Marzena, wiersz

nomenklatura orphanetu

Marzena, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło