Literatura

dlaczego kradniesz (wiersz)

Marzena

zapadnięte mury Jerycha

jesteś tam codziennie

fabryka, moloch gniotków

związanych drucikami miedzi

szlachetnie połyskującej

na granicy prawa

nie pogardzisz programatorem

kabelkiem, stoisz prosto

strażnik ogląda kieszenie

podaje spoconą gębę

pocałujesz

zrobisz to dla mnie, córki

zapłakanej z kokardkami

taka smutna

a troska, większa

niż strach

 

tato, mogłeś kraść

całe ciężarówki

 


słaby 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 18 stycznia 2020 (historia)

Inne teksty autora

linie papilarne
marzena
Mendoza
marzena
jaskółki c.d.
marzena
Jaskółki
marzena
– mein schatz
marzena
absurd nr jeden
marzena
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca