Samael (wiersz)

Marzena

a gdybym biegła naga na ulicy

 

będziesz szydził

zranione stopy krwawym śladem

pieką

włosy w gałęziach

wyrwane szałem rozpaczy

 

będziesz chronił

 

dotykał ran i blizn świeżych

oszczędzisz drwin

 

pamiętam ciało drżało zimne

oddech zanikał

krzywd naszych obraz

 

w tym bólu ptaki śpiewały

zarumienione

nadejściem wiosny

pisklęta wypadały z gniazd

bezbronne nie kwiliły

 

ust miękki dotyk

na dłoni złożony, jak lato

w sadzie rozgrzane czerwienią

małej porzeczki słodko,

kwaśnej

 

wystarczy smak jabłek

traw kołysanie

 

namaszczenie Dawida

melodia cytry


wyśmienity 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
161 wyświetleń
przysłano: 20 stycznia 2020 (historia)

Marzena

52 Wrocław
47 tekstów 113 komentarzy

Inne teksty autora

mikrokosmos

Marzena, wiersz

puder kontrolny

Marzena, wiersz

marbella

Marzena, wiersz

TOY STORY

Marzena, wiersz

słodki czwartek

Marzena, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło