OFERTA (katalog sprzedaży detalicznej) (wiersz)

Marzena

jest popyt na zbytek powiększony

o nadmiar wrażeń i wielkość  złotej karty

bankomaty podniecone

wieczornym światłem latarni

rozmawiają wieczorami

o zdarzeniach dnia

 

tajemnice wymieniają chronione

paragrafem

uśmiech, z rana pędzą ufoludki

zapracowane wyjałowione swoim potem

 

wymalowane pindy i nieśmiałe rozwódki

ścigają się z czasem z poprzedniego dnia

który jeszcze się nie skończył

a już wystawił rachunek

 


wyśmienity 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 10 lutego 2020, 15:35
Moje klimaty...
Marzena 10 lutego 2020, 16:14
youtu.be/Gy1aSTZo0wA
Konrad dla Ciebie :)
82 wyświetlenia
przysłano: 10 lutego 2020 (historia)

Marzena

52 Wrocław
39 tekstów 83 komentarze

Inne teksty autora

Granice miłości (fragment)

Marzena, opowiadanie

outing to the city

Marzena, wiersz

dinner

Marzena, wiersz

bez snu...

Marzena, wiersz

żegnam

Marzena, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło