Literatura

Przeskok (wiersz)

Krystyna Morawska

Chciałabym raz jeszcze

zobaczyć jak oddycha morze,

( ciemnoniebieskie z białym kołnierzem)

na ustach poczuć grudkę soli,

gorący piasek niech grzeje stopy.

 

Nic nie mów. Płoszysz obrazy,

które jak wróble sfrunęły gromadą;

 

pamiętasz znajomy kawałek lasu,

ten za latarnią morską?

Wilgotny mech pokrywał drzewa,

a w górze biel z błękitem płynie.

Najpierw na Hel i powrót do Rozewia.

 

Teraz jest inny czas.

Ktoś rzuca cień na nasze głowy,

łamie maszty, zniekształca słowa.

Nieuchronność budzi lęk.

 

Będzie raz lepiej, raz gorzej.

 

 


wyśmienity 1 głos
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marzena
Marzena 22 lutego 2020, 08:35
Krystyno, to jest piękne. Pozdrawiam Marzena
przysłano: 21 lutego 2020 (historia)

Inne teksty autora

Punkt widzenia
Krystyna Morawska
Wahadło
Krystyna Morawska
Chytra małpka
Krystyna Morawska
Pocztowy gołąb
Krystyna Morawska
Nadmiar piękna
Krystyna Morawska
Kim jestem
Krystyna Morawska
Nieznane
Krystyna Morawska
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca