Literatura

Czarny kursor (wiersz)

Krystyna Morawska

Stoję pod rozgwieżdżonym niebem,

oswajam myśl.

Nie udźwignę tego ciężaru,

za chwilę pęknie i spadnie.

 

Dochodzi do samej krawędzi,

wystarczy lekko popchnąć.

wtedy dłonie poczują miękki dotyk.

 

Tymczasem coś złego wzbiera,

zapuszcza korzenie. Posiwiał świat.

Podobni do obosiecznego miecza

ranimy innych, sami odnosząc rany.

 

Nie wiem, czy wrócę,

chwile pewności mam poza sobą.


dobry+ 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 15 marca 2020, 14:41
...nie tą razą
przysłano: 13 marca 2020 (historia)

Inne teksty autora

Punkt widzenia
Krystyna Morawska
Wahadło
Krystyna Morawska
Chytra małpka
Krystyna Morawska
Pocztowy gołąb
Krystyna Morawska
Nadmiar piękna
Krystyna Morawska
Kim jestem
Krystyna Morawska
Nieznane
Krystyna Morawska
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca