oklepane pośladki pani jadzi bufetowej (wiersz)

Izabela Szela

dlaczego samoloty które widzę

przez małe okienko nad kuchnią

latają beze mnie myślała często

mieszając kompot z truskawek

 

nocami zakładała pończochy

seledynową garsonkę

malowała usta i powieki

 

dokąd latają myślała

kiedy wcierał jej różową 

szminkę w zimny tynk

 

tylko smętni poeci na drutach

ociekali zazdrością


dobry 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marzena
Marzena 25 marca 2020, 17:44
Iza bardzo dobre, naprawdę świetnie się czyta i interpretuje.
Izabela Szela
Izabela Szela 25 marca 2020, 21:21
Marzeno, dziękuję :)
172 wyświetlenia
przysłano: 23 marca 2020 (historia)
Izabela Szela

Izabela Szela

49 Strzegom
7 tekstów 11 komentarzy

Inne teksty autora

bo między nami

Izabela Szela, wiersz

nie każ mi chować twarzy

Izabela Szela, wiersz

już się nie boję

Izabela Szela, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło