a ty przestań się gapić skurwysynu (wiersz)

Izabela Szela

trzeba było od razu zamieszkać w niebie

wygładzić stare bruzdy strzepnąć cień

 

tu wierszy o miłości 

nie wysiewa się z rękawa

rosną same jak mięta i poziomki

 

teraz jest czas

 

pomyśl nawet jeśli nie pamiętasz

swojego imienia

uciekinierko od spraw bolesnych

orędowniczko nieistotnych

kamień wyorany jest mój

 

sparz się


dobry 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 25 marca 2020, 13:12
...tiaaa
Izabela Szela
Izabela Szela 25 marca 2020, 13:57
o boszesz, Mithril....ty też tutaj?
Marzena
Marzena 25 marca 2020, 17:43
Ta mięta wciąga, dobre. :-) Tytuł mnie trochę trzepnął, ale żyję. :-)
Izabela Szela
Izabela Szela 25 marca 2020, 21:20
Marzeno, dziękuję, co do tytułu to jeszcze myślę :)
Krystyna Morawska
Krystyna Morawska 25 marca 2020, 23:37
Świetny, a tytuł - błyskotka słowna.
Izabela Szela
Izabela Szela 26 marca 2020, 12:16
Krystyno, dziękuję pięknie :)
Spokojnego dnia:)
173 wyświetlenia
przysłano: 25 marca 2020 (historia)
Izabela Szela

Izabela Szela

49 Strzegom
7 tekstów 11 komentarzy

Inne teksty autora

bo między nami

Izabela Szela, wiersz

nie każ mi chować twarzy

Izabela Szela, wiersz

już się nie boję

Izabela Szela, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło