Literatura

każdy oddech (wiersz)

Jacek JacoM Michalski

wiem jak wiem kim jestem

która strona drzwi

a kiedy podnoszę wzrok

futryna dzieli świat na niebo i sufit

 

deszcz zmyje winy

zabierze do rynsztoku inne myśli

białe czyste posągi jak słupy soli

będą stały samotnie obok domów

które bluszcz obrośnie

ocknę się znowu coraz mniej pijany

czarne kapelusze zamiast liści

spadną  z drzew na chodnik

 

kupię sobie nowy obraz albo nowe oczy

to czego nie widzę znika

to czego nie widzę wbija się w plecy

uważam na czym siedzę

trzeba pilnować krzesła i deski

 

zatańcz ze mną kochanie

to nic że trochę śmierdzę

miłość ma w nosie niejedno imię  


wyśmienity 1 głos
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marzena 27 marca 2020, 15:06
No jak Cię nie kochać! :-)
Nie ma takiej możliwości...a baboki są słodkie, każdy powinien spróbować. :-)
O mało nie spadłam z fotela. Trzymaj mnie mocno, bo....och Jacek :-)
Marzena 27 marca 2020, 17:13
youtu.be/Ypux3rRBLBc :-))
Marzena 28 marca 2020, 09:05
Kupiłeś mnie tym wierszem, chcę więcej...:-)
Usunięto 1 komentarz
przysłano: 27 marca 2020 (historia)

Inne teksty autora

ścieżka
Jacek JacoM Michalski
sznyt
Jacek JacoM Michalski
rocznica
Jacek JacoM Michalski
sekundnik
Jacek JacoM Michalski
wyznanie
Jacek JacoM Michalski
bla bla bla
Jacek JacoM Michalski
stare miasto
Jacek JacoM Michalski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca