Literatura

pandemio (wiersz)

Yaro

pandemio bywasz lekcją
kolejną lekcją kłamstwa
w którym tkwię
więzień własnego ego
obudź w nas sekret miłości

 

uciekam myślami
w kierunku sierpniowego lata
uciekam we śnie
głębokim jak śnieg
nie dogonisz mnie
ja tutaj nie mieszkam

 

pandemio ujrzeliśmy cie
od wschodu do zachodu
we wszystkie kierunki uderzasz
zapadam się przykryj mnie ziemio

 

uciekam myślami
w kierunku sierpniowego lata
uciekam we śnie
głębokim jak śnieg
nie dogonisz mnie
ja tutaj nie mieszkam

 

pandemio zarazo z horroru
doświadcza nas palec boży
zamknięci w domach
czujemy lęk przed sobą

 


dobry 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 9 kwietnia 2020 (historia)

Inne teksty autora

więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca