Literatura

,,kiedyś nauczę się samotności" hop... (wiersz)

Marzena

 

Choć zginą kochankowie, lecz nie zginie

miłość;

Dylan Thomas

 

 

zdumiona w niedojrzałej

winorośli

dłońmi z czarnej ciepłej

ziemi

 

 

oddycha

 

 

powłóczystymi rzęsami dotyka 

kanonów piękna

 

 

brzydko niezręcznie

niewidoma niewidzialnie

siedzi wśród skorup

 

 

otworzył drzwi winnicy

wylał świeże wino na drogę

szukał ślepo kroku 

krokami

spijał samotność

stokrotnych

poranków

 

 

a ona taka niezręczna

 

uciekła

 


fatalny 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 12 kwietnia 2020, 15:36
...wyliczanka
marzena 12 kwietnia 2020, 15:42
ugryź się, jest dobry...nie znasz się, nie kochasz, nie tęsknisz...
Mithril
Mithril 12 kwietnia 2020, 15:49
"Marzena 5 min. temu
ugryź się, jest dobry...nie znasz się, nie kochasz, nie tęsknisz..."

...bo gdy się o tym obwieszcza wszen i wobec to jest dowodem na dysponowanie wspomnianymi, a inaczej nie?

- na hudraulice też się nie znam, a potrafię ocenić dobrze położone i uszczelnione rury
marzena 12 kwietnia 2020, 15:57
to na co masz ochotę?
na wino czy na dmuchanie? :-)
marzena 12 kwietnia 2020, 20:43
Ala :-)))))
marzena 13 kwietnia 2020, 22:46
Ala ja nie ryczę, ja tylko chciałam napisać, że miłość to nie jest czapka niewidka.
Usunięto 3 komentarze
przysłano: 12 kwietnia 2020 (historia)

Inne teksty autora

jaskółki c.d.
marzena
Jaskółki
marzena
– mein schatz
marzena
absurd nr jeden
marzena
refleksja
marzena
Hej
marzena
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca