zwyczajnie tak najprościej
wyciągasz gwoździe, powoli
sól na ranach syczy
pragniesz jeszcze
ostatnią chwilą zahaczysz o
próg niewinności
potem…
ptaki lecą w dół
niebo otwiera piekło
cisza
pusta szafa miejscem spotkań
twoje sukienki nie tańczą
opadają z ramion
czujesz kołysanie łona
- Hello Kitty, zgubiłaś kokardkę
Poliż to , poliż to, właśnie teraz
Poliż to, poliż to, ooo taaaak
good luck it up
kocice szepczą, rozdrapują
jutrznię
-
marzena
https://www.youtube.com/watch?v=Gcj34Xix...
·
Zgłoś
·
6 lat
-
marzena
- Potrzebuję radości! - potrzebuję seksu, chcę się kochać! - Uspokój się, na Boga przestań wydzierać mordę. Seksu? Prędzej komar bzyknie muchę, niż ktokolwiek na ciebie spojrzy. Wybacz, ale daleko ci do piękna i polotu z lat młodości. - Sądzisz, że powinnam zapomnieć? - Koniec pragnień? - jesteś bezwzględny i okropny. - Aśka, masz swoje lata i rozum, pomyśl, kto normalny chciałby się z tobą kochać. - Masz rację, przestanę o tym mówić, zajmę się patrzeniem w okno. - Nie obrażaj się, kopiesz mnie po kostkach. - Jest ciasno, a ty wciąż dociskasz, leżysz za blisko. - Mogę odejść. - Zostań, wiesz jak boję się ciemności, właśnie gdzie jest latarka? - Już zapaliłem świeczkę, przestań, mów dalej, posłucham i tak nie mogę zasnąć. - To było dawno, zakochana wierzyłam i chciałam być jedyną, chyba królewną. Taką co rycerz zdobywa i ratuje z opresji. Zamknięta w wieży, czekałam na ratunek. Lubię bajki. Młodość i marzenia potrafią zniekształcić rzeczywistość. - Marudzisz okropnie, do rzeczy, masz mnóstwo wspomnień. - To ważne, muszę pamiętać jaka byłam, jak szukałam naiwnie miłości. Wiesz, pisałam wiersze, okropne, pełne bólu i zatracenia. Czułam, że zostanę zraniona zanim ktokolwiek podniesie rękę. Jak wróżka, która widzi przyszłość.
·
Zgłoś
·
6 lat
-
marzena
Paulo Coelho
·
Zgłoś
·
6 lat
-
marzena
Ala miłość to decyzja. Jeżeli w pewnym momencie opadną emocje, uczucia także mogą ulec zmianie. Cóż, tolerancja to element miłości, nikt nie jest naszą własnością.
·
Zgłoś
·
6 lat
Usunięto 2 komentarze,,Największą rozkoszą nie jest sam seks, ale pasja, która mu towarzyszy. Wtedy seks tylko uzupełnia taniec miłości, lecz nigdy nie jest istotą sprawy."
Chybotanie nie umniejszy miłości, to kwestia zrozumienia :-)