Literatura

Nadmiar piękna (wiersz)

Krystyna Morawska

Czas, który mija, zamykam

w fotografii. To wiele załatwia.

Z "Dawidem" rzecz ma się inaczej,

Mistrz ożywił dłonie. Pod kamienną

skórą pulsują żyły.

 

Czuję ciepło i jest tak,

jakby wyrzeźbiona ręka rządziła

całym światem. Skupiona twarz

odwraca się w kierunku Rzymu

na waleczne ptaki, na warstwy chmur,

gdzie boskość łączy kolory.

 

Od tamtej chwili dotyka mnie

syndrom Stendhala - przeczuwałam.


wyśmienity 2 głosy
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 30 kwietnia 2020 (historia)

Inne teksty autora

Punkt widzenia
Krystyna Morawska
Wahadło
Krystyna Morawska
Chytra małpka
Krystyna Morawska
Pocztowy gołąb
Krystyna Morawska
Kim jestem
Krystyna Morawska
Nieznane
Krystyna Morawska
Nocna zmiana
Krystyna Morawska
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca