Literatura

chwilowa amnezja (wiersz)

Marzena

 

piszę do ciebie list
choć jestem zmęczona i śpiąca
nie słyszę już ptaków

 

zasnęły
w gniazdach nakarmione sobą

nieśpiesznie oddychają


smutna jestem od miesiąca
czekając zgubiłam czułe wątki
kłębków wełny z lamy


na sweter gdy chłód ogarnie
twoje ramiona
albo czapki gdy rozboli głowa


taka na w pół przytomna
patrzę na fotografie
rysy twarzy zatroskanej rozłąką


wiem dobrze wiem
kilometry światłowodów niosą
linijki naszego ciepła


uwielbiam zasypiać
kiedy opowiadasz bajki
o gorących motylach

 

 


wyśmienity 2 głosy
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marzena
Marzena 6 maja 2020, 22:15
youtu.be/LCJblaUkkfc
Mithril
Mithril 6 maja 2020, 22:44
...bez tego:

"ciepłych jak osiemdziesiąt
sześć stopni
spragnione piją żółwie łzy
odzyskują wolność

zakochane
w niepamięci"
Marzena
Marzena 6 maja 2020, 23:00
Mithril dziękuję, masz rację.
Marzena
Marzena 7 maja 2020, 22:18
youtu.be/k__yBNF1YYY
Usunięto 1 komentarz
przysłano: 6 maja 2020 (historia)

Inne teksty autora

boża krówka
Marzena
irlandki
Marzena
jesiennie
Marzena
sen o niej
Marzena
Przebudzenie
Marzena
panteon
Marzena
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca