Literatura

Duch 2 (wiersz)

Konrad Koper

Gdy byłem w kuchni,

zjawił się rzekomo mój przyjaciel.

Twarz miał przerażoną.

 

Gdy witałem go, odsunął się,

a kiedy do niego przemawiałem, milczał.

 Wreszcie podałem mu herbatę.

Przyjaciel nie chwycił kubka i zniknął.

 

Zjawa pojawiła się,

gdy bliski kolega walczył o życie po wypadku.

 

 

 

 

 

 


wyśmienity 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marzena 18 maja 2020, 20:26
Zdarzają się takie odwiedziny, to normalne. Nie warto wnikać, wystarczy pamiętać.
,,u mnie" jest niepotrzebne, możesz wykreślić.
Konrad Koper 18 maja 2020, 21:35
Dzięki...
przysłano: 18 maja 2020 (historia)

Inne teksty autora

Czy jestem ?
Konrad Koper
Flet
Konrad Koper
Duch 3
Konrad Koper
Duch 1
Konrad Koper
Szalony wiersz
Konrad Koper
Posąg
Konrad Koper
Na marsie
Konrad Koper
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca