Literatura

makatka wypłoszona (wiersz)

Grzesiek z nick-ąd

noszę w sobie głęboko wciśnięty

kolor bzu patrzącego na zachód

twoje oczy nieśmiało pamiętam

pełne wiary, nadziei i strachu

 

stary kocur przychodzi na ślepo

wciąż niechętny na moją pieszczotę

bo jak ufać przebrzmiałym poetom

skoro życie odłożą na potem

 

mieszka we mnie wieczorna maciejka

z lawendowym mieszana zapachem

twoje usta nieśmiało pamiętam

malowane nadzieją i strachem

 

stary wróbel przychodzi do piachu

choć go dawno trawa przerosła

a mógł przecież jak gołąb na dachu

poudawać że jesień to wiosna

 

dzwonią we mnie zastępy konwalii

jakby ktoś je zielenią przestrzelił

myśmy miła tak długo czekali

aż ze strachu zabrakło nadziei

 

 


wyśmienity 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 25 maja 2020 (historia)

Inne teksty autora

nie wierz w nie wiersze
Grzesiek z nick-ąd
piosenka niedokończona
Grzesiek z nick-ąd
wiersz na okoliczność
Grzesiek z nick-ąd
Poupadani
Grzesiek z nick-ąd
nikt nikomu niczego
Grzesiek z nick-ąd
stąd do Werony
Grzesiek z nick-ąd
krótki wiersz o latawcach
Grzesiek z nick-ąd
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca