Literatura

tak...po prostu (wiersz)

Marzena

czy to prawda że raki chodzą do tyłu
pytałam uśmiechnięta gdy

wróciłeś zmęczony


szukałeś najlepszej kolacji
dla mnie
jadłam pełna świeże białe mięso
taka pełna i pewna twoich dłoni


które zawsze zapalały latarkę
gdy w nocy zbudziłam się wystraszona


mówiłeś - dobranoc kochanie
zawsze, choć zimna odpychałam

najczulsze spojrzenia


moje grzechy śpią na poduszkach
płaczesz, chowasz do szuflady
zdrady jakby miłość


z głodu oślepła spragniony dotyku
czekasz, jak upośledzony błazen
samotnie grający na scenie


dziś widzę
podwójny dzień trzy słońca
i dwa księżyce
dotykam ciepłej ziemi
ciało pozbawione złudzeń
pamięta jak


ukradłeś dla mnie sprzed szkoły

wszystkie czerwone róże
czy można kochać śmierć ból
tęsknotę
wiesz jak lubię, odpowiedz kochanie

zrozumiem, znasz mnie
wciąż widzę nadzieję

w twoich wiecznie rozbawionych oczach
których już nie mam

 

 

p.s. obiecuję zawsze uśmiechać się do

naszych dzieci
 

 


wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
poldi75 27 maja 2020, 02:50
Odezwij się do mnie na priv mam trochę miodu na twe uszy
Marzena
Marzena 27 maja 2020, 06:50
Hej
Nie wiem jak napisać na priv, tutaj na wywrocie. Mój mail marzenna.zieciak@gmail.com
Marzena
Marzena 27 maja 2020, 15:09
youtu.be/euMNVyuqmwo
Marzena
Marzena 27 maja 2020, 15:10
Konrad dzięki :))
Marzena
Marzena 28 maja 2020, 17:37
youtu.be/UpM8lZgnRCs
przysłano: 26 maja 2020 (historia)

Inne teksty autora

boża krówka
Marzena
irlandki
Marzena
jesiennie
Marzena
sen o niej
Marzena
Przebudzenie
Marzena
panteon
Marzena
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca