Literatura

Przedsiębiorca śmietnikowy (wiersz)

Cytra

 

 
mamuś - czasem woła przez sen
z duchami popija z nimi żyje w komitywie
potem budzi się o wschodzie martwy
i skacowany krztusi się grubiaństwem
 
najistotniejsza treść jest na wózku
między złomem i kartonami po 10 groszy
nie pamięta już jak pachnie mydło
a życiodajny tlen pobiera z puszki piwa
 
chwilę stoi jak ciele pod banerem bredni
ręce mu się trzęsą a manna z nieba
omija go łukiem jak sczerniałe śmieci
o czym oni piszą
 
"dziś"- nie jest lepsze od śmietniska
stwierdził jako ekspert

wyśmienity 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 1 czerwca 2020 (historia)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca