Literatura

znieczulenie (wiersz)

Marzena

 

odczuwalny dotyk
od bolesnego łona po
trzask kręgosłupa
wytrzeszcz
naświetlonych oczu

skroplony pot napełnia
krwawe tętnice
martwa skóra sypie łuskami



nabyta odporność na ból nie istnieje
zawrót głowy z głodu

rozkrzycz go wrzaskiem po jaskiniach
w nieświadomej sile ciszy


wystarczy nie zapłacić jednego
rachunku
odłączyć umysł od kabli

otworzyć usta

i nasycić lawiną kryształowych myśli
słów drobnych gestów

jak ptaki powrócić do gniazd
gdzie tylko szepty

 


dobry– 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Kazimierz Siłuch
Kazimierz Siłuch 13 czerwca 2020, 07:48
Podoba mi się masz flow w tym pisaniu
marzena 13 czerwca 2020, 13:16
youtu.be/oouWWfs-m20
Usunięto 1 komentarz
przysłano: 12 czerwca 2020 (historia)

Inne teksty autora

jaskółki c.d.
marzena
Jaskółki
marzena
– mein schatz
marzena
absurd nr jeden
marzena
refleksja
marzena
Hej
marzena
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca